Siostry i Bracia w Chrystusie,
Chrześcijańskie życie liturgiczne i związane z nim rozważania Pisma Świętego toczą się wedle pewnego rytmu, nawiasem mówiąc doskonale nam wszystkim znanego ponieważ powtarzającego się co roku.

Doszliśmy właśnie do końca cyklu i lada chwila rozpoczynamy nowy.

Pierwsza niedziela Adwentu (2 XII) wprowadza nas w tę niepowtarzalną atmosferę oczekiwania, wypatrywania tego, co nastąpić ma w dniach świąt Narodzenia Pańskiego.

Po niej nasza refleksja i medytacyjny nastrój powinny się pogłębiać tak, by doprowadzić nas do świąt w stanie koncentracji duchowej na tym, co one niosą, na darze Bożego wkroczenia do ludzkiego świata, na zapowiedzi przymierza przypieczętowanego śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystusa, z którego zgodnie ze słowami Pawła apostoła i my czerpiemy nasze życie dla Boga i w Bogu.

Jak tu jednak się koncentrować skoro tyle rzeczy nas rozprasza.? Trzeba przygotować prezenty, trzeba zrobić te wszystkie miliony zakupów, trzeba spędzić wiele dni w kuchniach żeby przygotować wszystko dla wszystkich, którzy będą z nami w te święta… Trzeba zrobić tyle rzeczy i poświęcić na nie tyle sił i czasu, że kiedy wreszcie nadejdą święta, mnie przynajmniej marzy się jedynie by już się skończyły. Nie mamy siły ani się nimi cieszyć, ani przeżywać...

Folder do pobrania